szeregówka

chyba nie wiem nie mogę
kolejna z rzeczy spojrzeń pewna
odpowiedź nikła już rzec rzeź usta szybko
chyba
z gęstwin znanych juz tobie zranionych uczuć spadek
gdzie ułuda pręży spierzchnięte teraz usta
że znasz zalążek historii kolejnej teraz
nie wiem
rozdroża moich wypowiedzi prowadzą pewien próg nad
progi znów widzisz pod górkę
nie chce nie łyka odpowiedzi
gometryczy zakres
min i obowiązków

nie mogę

przecież ma ładny uśmiech zaradny pod arkadami stoi
zawoja walec
pod ręce kolejnych krzeseł tańczysz jeszcze chwilę
obróć zobaczmy uśmiech
skąd twe oczy zrodzone