uzyskany


chcesz żeby było tak codziennie
zapominasz o przesycie, a tym bardziej o umiarze
od części do kolejnej... części
to taniec rozluźnia nieobyczaje by nazwać
zaznawszy dość daleko posuniętych niegranic
jak szukać kolejnej ale nowej
konstansu nie szukaj
nie obawiaj się, to tylko schemat, niereguła
posunięte tylko dalej ciało
szuka ciała
zeznania pokazały
ofiara nie powinna się orzekać
gruntu można wyszukiwać pośrednio
stukaj 
czekam aż powiesz
ja już mówiłem



Martyna Włodarczyk

#










czy jeśli zaszkodzi, to powiesz co jest prawdą
wobec jednostki-przeciw tej sytuacji?

devendra, bóg ojciec nie-śmierci syn
chyba zakochałem się w światłocieniu

który raz nieprawda staje się prawdą
po to by ustanowić swobodę jednostki w relacji

gdzie mi dzwięk uciekł gdyż echo odbił
kocham cię

jesteś swobodna pąsowością swą
jesteś mi obcy chociaż... zbliżenia i przenika

kurwa, to byk i jego teren
płaczę nad prostotą pól jego owiec i krzesła

chyba jest ojciec piętą
bo w ramionach ich trzyma

nie można zasnąć bo naditerpretacja
prowadzi do golden gate

po ekstremach lupy
się odbijamy chociaż droga betonowa

nie będę tłumaczył
chociaż próbuję

chcesz normatywnych przeświadczeń?
nie ma, trzeba wyjść

zrzuciwszy te znamiona rzeczy 
bo juz nie mogę

wybuchnę, rozoram, doprowadzę... zniszczę
nie chcę 
chcę

luźno
.
.
.


mleka nie było




inaczej wiesz







\/
co mam więcej

dłoń

jest już blisko
ucieszy 
siermiężnie wyprostowany
umięśniona poduszka
grząska i podniebna stratosfera
wyciąga nie prosząc
do policzka dołoży
szczęśliwa osoba
w nieskończony moment
niech zapętla bo błogo
proste?

Archiwum bloga