mała matura 1947 - dokumentacja i wariacje otoczeniowe















































































paręset dni już minęło
patrzyć w jezioro gdzie
tafla to właśnie niebo

szukałem, czekałem
dziwny moduł się
wytwarza, blokad-spust

wyrazista i aromatyczny
pojedynek wojaży
i sprzecznych skojarzeń

markotność nie popłaca
co to była
za istna ekstaza

bez wątpliwości
trzeba wspomnieć
o
p.s. naszło tak - cieszę się, że mogłem tam patrzeć, ahoj.

6 komentarzy:

Q pisze...

jak zawsze świetne foty. Pozdrawiam :)

asiaj pisze...

klimatyczne te zdjęcia

made by kate pisze...

kujon, tak? świetne zdjęcia!

Grzegorz pisze...

wariuje na widok Twoich wariacji.

Pati ♥ pisze...

Ty je jakoś przerabiasz ?
W jakim programie ? >.< Świetne są ; )

Mjks pisze...

można się zakochać w Twoich kadrach...

Archiwum bloga