niewiarygodne



nie ma do czego się odnosić
i jak składać wyjaśnień
komunikatywnie i łatwo objawiać
przenośnie i chrapać radośnie
spać na sianie
i oddychać na jawie
rytm w radość przejawiać
i tu ich wszystkich
przepraszać
nie.



okazuje się, że wszyscy będą
klaskać
schodzą się powoli, obite
gęsią skórką
widoczne wyścigi zwrotnych
zdarzeń
nic, będę się rozrzucał bo
nie ma dla kogo chodzić
trasy, które biją
wiatry, przygaszone
liście straszone - odnowi się
na wiosnę
literalnie oddaje strzał
ładnie
A to tylko nogi.



jutro to zrobisz
musi iść na tramwaj
rozgardiasz i rokosze codzienne
po pustynnie rozbitych, dźwięki
odkrycie las codzienny
suchot i leniów odcięty
teraz już zaklęty.

2 komentarze:

Jean-Paul pisze...

nie ma kto mi zrobić zdjęcia, a pan Kot umie to czasami bardzo świetnie.

RAR = rare, random, rough, raw and sexy pisze...

omg jaki kilmat zajebiście zjarany zmysłowy i ulotny virgin suicide i piknik pod wiszącą ale najbardziej na świecie to mi się podoba ta czarna modelka z brwiami jak krucze skrzydła <3

Archiwum bloga